o wszystkim (Reklama: Gry dla dziewczyn ,nieruchomo¶ci )

Edna wyjaśniła, że w Santa Fe dzieje się to, co dwadzieścia lat temu miało miejsce w Aspen, w Kolorado. Do Aspen napływali zamożni turyści, zakochiwali się w tej malowniczej górskiej miejscowości, kupowali tam nieruchomości, windując ich wartość i wypychając miejscowych, którzy, w swoim własnym mieście, musieli się przenieść do domów, na jakie ich było stać. Santa Fe stawało się równie drogie, przede wszystkim z powodu zamożnych przybyszów z Nowego Jorku, Teksasu i Kalifornii. Dom, który sprzedałam w ubiegłym roku za trzysta tysięcy, dziewięć miesięcy później znowu był wystawiony na sprzedaż i poszedł za trzysta sześćdziesiąt powiedziała Edna. Miała na sobie kapelusz stetson i okulary z tasiemką. Jak na domy w Santa Fe, nie było w nim nic niezwykłego. Nawet nie był z glinianej cegły. Budowniczy dodał jedynie nowe stiuki. A ten jest z gliny? Oczywiście. Edna poprowadziła go żwirowaną ścieżką od swojego BMW do wysokiej metalowej bramy, umieszczonej w równie wysokim murze, pokrytym stiukami. Na bramie widniały imitacje indiańskich rysunków. Za nią znajdował się dziedziniec i portal. Budynek jest niezwykle trwały.

(Reklama: Apartamenty Wroc³aw , Maine coon ,hiszpañska mucha afrodyzjaki )